Mikrodermabrazja – sposób na renowację skóry

Ilość zabiegów w branży kosmetycznej zmienia się nieustannie. Niemalże w każdym miesiącu dowiadujemy się o istnieniu nowinek kosmetycznych. Są zabiegi, które po wejściu na rynek zaraz schodzą na dalszy plan, a są i takie, które niezmiennie zachwycają nas swą skutecznością i pomimo ich długotrwałej obecności na rynku, wciąż nie odchodzą w zapomnienie.

Zabiegiem kosmetycznym, który wciąż święci triumfy, jest z pewności mikodermabrazja. Na przestrzeni lat powstały nowe odmiany tegoż zabiegu, ale ja skupię się na jego najprostszej odmianie – diamentowej. Mikrodermabrazja oznacza sposób złuszczania i polega na złuszczaniu naskórka za pomocą głowicy pokrytej mikro diamentami. Złuszczamy ostatnią, martwą warstwę naskórka, czyli tzw. warstwę rogową. Zabieg przypomina „odkurzanie skóry”, ponieważ przyssaną głowice prowadzimy po naskórku, doprowadzając do rozbicia wiązań między martwymi komórkami, przez co warstwa rogowa ulega złuszczeniu. Aby mikrodermabrazja była udana, musimy z wyjątkową dokładnością podejść do każdego z etapów zabiegu.

Pierwszym i wyjściowym elementem jest ocena stanu skóry i jej kwalifikacja do zabiegu. Niestety, nie każdy rodzaj cery może być poddany mikrodermabrazji. Najistotniejszym przeciwwskazaniem jest cera bardzo naczyniowa, a w szczególności z dolegliwością trądziku różowatego. Przy tego typu problemach, zabieg musi zostać wykluczony, gdyż pomimo regulowanej mocy ssania, można doprowadzić do uszkodzenia naczyń. Kolejnym wykluczonym typem może być skóra atopowa i ekstremalnie sucha. Przy takich objawach, złuszczanie może okazać się dla naszej skóry zabójcze. W takich wpadkach należy uzupełnić płaszcz hydrolipidowy i silnie nawilżyć skórę. Cery, które najlepiej znoszą zabieg i cieszą się najlepszymi efektami zabiegowymi, to cera normalna, mieszana i tłusta. Jednak należy pamiętać, że duża ilość stanów zapalnych również pozbawia nas możliwości poddania się mikrodembrazji, ze względu na łatwość rozniesienia baterii.

Efektywność zabiegu polega na rozjaśnieniu oraz wygładzeniu powierzchni skóry. Poprzez ssanie dochodzi również do delikatnego oczyszczenia porów. Poprzez wywołane przekrwienie, stymulujemy komórki fibroblasty, odpowiedzialne za syntezę kolagenu, elastyny i włókien sprężystych oraz poprawiamy metabolizm wewnątrzkomórkowy, poprzez zwiększone dotlenienie – to z kolei jest efektem przyspieszonego przepływu krwi.

Reasumując, zabieg mikrodermabrazji diamentowej, jest kuracją wielozadaniową, o ile jest wykonany właściwie. Odstępy między zabiegami powinny wynosić minimalnie od 7 do maksymalnie 14 dni, w zależności od rodzaju skóry. Aby zwiększyć efektywność zabiegu, najlepszym rozwiązaniem, jest łączenie mikrodermabrazji z innymi zabiegami i traktowanie go jako zabiegu przygotowującego.